Proca na co dzień

Prezent na święta?! Uniwersalny, trafiony i nie doprowadzi cię do bankructwa! Ps. prezenty dla wegan!

Tak, to już ten czas kiedy zaczynamy myśleć o prezentach. To znaczy niby nie trzeba, ale ja nie lubię kupować prezentów na ostatnią chwilę (hmm wiemy, że zazwyczaj się to tak kończy), także w tym roku zabieram się za temat wcześniej. Jak pisałam w zeszłym roku w poście Świąteczna padaczka sraczka, moja rodzina preferuje wziąć… Continue reading Prezent na święta?! Uniwersalny, trafiony i nie doprowadzi cię do bankructwa! Ps. prezenty dla wegan!

Bruksela · Proca na co dzień

Elastyczny czas pracy vs różnice pokoleniowe

Elastyczny czas pracy to często luksus i nie dla każdego. Czyli najczęściej szefostwo może wszystko (wiadomo), osoby na troszkę wyższych stanowiskach też mają jakieś możliwości, a zazwyczaj cała biurwo-masa nie ma nic. Chociaż! też zdarzają się wyjątki i niektóre biurwy mają lepsze lub gorsze opcje do wyboru. O co więc chodzi? A no o to,… Continue reading Elastyczny czas pracy vs różnice pokoleniowe

Bruksela · Proca na co dzień

Spotkanie z career coachem 1/4

Jakiś czas temu myślałam, o tym jak pokierować swoją ‚karierą’ lub jak kto woli życiem zawodowym. Mam milion pomysłów i sama nie wiem za co się zabrać i w którym kierunku pójść. Zaczęłam też szukać nowych szkoleń, które mogłabym zrobić w ramach rozwoju, wszystkie szkolenia oczywiście z innej beczki (normalnie rozwój na wszystkich płaszczyznach!). Przeglądając… Continue reading Spotkanie z career coachem 1/4

Bruksela · Rozmyślam w locie

Wysokie Obcasy – emigracja wśród szklanych ścian

Wysokie Obcasy to jedna z gazet, którą kupuje za każdym razem jak jestem w Polsce. W zasadzie kupuje tylko dwie, WO i Women’s Health, bo to jedne z niewielu gazet, w których jest coś ciekawego. Jak mam wolną chwilę, a nie mam akurat WO pod ręką to zaglądam na ich stronę www i dzięki temu przez… Continue reading Wysokie Obcasy – emigracja wśród szklanych ścian

Proca na co dzień · Rozmyślam w locie

30tka – nie taki diabeł straszny…

  “Kochanie, daję Ci prezent rano, żebyś miała lepszy dzień i nie była przerażona tymi urodzinami”. Miało nie być prezentów, planowaliśmy tylko kino i może wspólny weekendowy wyjazd. Zamiast tego dostałam niespodziankę, a w niej niezłe combo: czekolada (zawsze w punkt!!), łańcuszek (próżność zaspokojona) i voucher na wycieczkę (kooocham podróżować). Ah czego chcieć więcej! To… Continue reading 30tka – nie taki diabeł straszny…

Proca na co dzień · Rozmyślam w locie

ą ę bądź ci pa

Tak to jest. Język zmienia się wraz z duchem czasu i rozwoju głupoty ludzkiej. A może nawet nie głupoty tylko wszechogarniającego lenistwa, zarazem gonitwy i wiecznego braku czasu. Nawet na poprawne używanie języka. Skracamy wszystko co się da, i zapożyczamy słówka z innych języków. Czasem brzmi to dobrze, czasem groteskowo, a czasem to już ciężko… Continue reading ą ę bądź ci pa