Bruksela · Rozmyślam w locie

Wysokie Obcasy – emigracja wśród szklanych ścian

Wysokie Obcasy to jedna z gazet, którą kupuje za każdym razem jak jestem w Polsce. W zasadzie kupuje tylko dwie, WO i Women’s Health, bo to jedne z niewielu gazet, w których jest coś ciekawego. Jak mam wolną chwilę, a nie mam akurat WO pod ręką to zaglądam na ich stronę www i dzięki temu przez… Continue reading Wysokie Obcasy – emigracja wśród szklanych ścian

Proca na co dzień · Rozmyślam w locie

30tka – nie taki diabeł straszny…

  “Kochanie, daję Ci prezent rano, żebyś miała lepszy dzień i nie była przerażona tymi urodzinami”. Miało nie być prezentów, planowaliśmy tylko kino i może wspólny weekendowy wyjazd. Zamiast tego dostałam niespodziankę, a w niej niezłe combo: czekolada (zawsze w punkt!!), łańcuszek (próżność zaspokojona) i voucher na wycieczkę (kooocham podróżować). Ah czego chcieć więcej! To… Continue reading 30tka – nie taki diabeł straszny…

Proca na co dzień · Rozmyślam w locie

ą ę bądź ci pa

Tak to jest. Język zmienia się wraz z duchem czasu i rozwoju głupoty ludzkiej. A może nawet nie głupoty tylko wszechogarniającego lenistwa, zarazem gonitwy i wiecznego braku czasu. Nawet na poprawne używanie języka. Skracamy wszystko co się da, i zapożyczamy słówka z innych języków. Czasem brzmi to dobrze, czasem groteskowo, a czasem to już ciężko… Continue reading ą ę bądź ci pa

Rozmyślam w locie

Udręka 30latek

(źródło: http://www.obrazki.jeja.pl/49517,zawsze-na-slubach-starsi-mnie.html)   Ten post to apel do wszystkich ludzi wtykających nos w nieswoje sprawy. Niesamowite jak znajomi, bliższa lub dalsza rodzina daje sobie prawo do wtykania swojego wielkiego wścibskiego nosa w nasze życie. Co to do cholery ma być, że WSZYSCY pytają mnie o ślub i dzieci. Z jakiej racji? Dlatego, że niebawem kończe 30 lat… Continue reading Udręka 30latek

Rozmyślam w locie

Świąteczna padaczka sraczka

„Tradycja i postęp – to dwaj wielcy wrogowie ludzkości.” – Paul Valéry Święta to taki okres, w którym mamy się cieszyć, być z bliskimi, spędzić wspólnie czas, celebrować każdą wolną chwilę. Bla bla bla….. W rezultacie, wszyscy ludzie latają jak kot ze sraczką w poszukiwaniu prezentów, w pracy jest nawał obowiazków, bo nagle wszyscy ogarneli, że koniec… Continue reading Świąteczna padaczka sraczka

Proca na co dzień · Rozmyślam w locie

Vege srege

Story of my life:  (w knajpie) Do you have something vegetarian? Yes, we have salmon. And actually something vegetarian? Tuna? Fucking hell…. something without a face!? Sam temat wegetarianizmu jest tak kontrowersyjny jak co najmniej aborcja, in vitro albo eutanazja.. (chociaż i tego do końca nie rozumiem). O co tyle szumu? Czy już naprawdę człowiek… Continue reading Vege srege